Delikatna taśma malarska – różowa. Sposób na udane malowanie krawędzi.

Wyślij ten wpis znajomym!

Czytelniczy głównego bloga – czyli oszczedzanie.info.pl – zapewne wiedzą, że ostatnio robiłem mały remont oraz malowałem korytarz. Malowanie nie jest sprawą trudną, tak uważam, o ile jesteśmy cierpliwi, skoncentrowani, staranni i zrelaksowani.

Mój remont spadł na mnie dość nieoczekiwanie, za sprawą perypetii z fachowcem, który stwierdził, że poprawki na białej emulsji Kabe można sobie robić gruntem barwiącym Śnieźki – bo przecież białe to białe, nieprawdaż?

Otóż nic bardziej mylnego! Biel ma wiele odcieni, i wymalowanie poprawek nie ta nuta bieli powoduje efekt plam na ścianie, w przypadku grubej warstwy gruntu – ściana prawie nie do odratowania. Można tak, mieszając odcienie i gatunki farb odmalować starą szopę co najwyżej…

Co się wkurzyłem to moje, finalnie jednak widząc stosunek tzw. fachowca i nieuniknioną wizję spieprzenia reszty prac nie wdawałem się w kolejne większe dyskusje, kupiłem sobie, wzorem tzw. fachowców coś na uspokojenie…

311px-Brackie

… i zabrałem się do gruntowania. (Następny dzień jednak – precyzyjne wykończenie – kawa, cały termos i już full koncentracja).

Zdjęcie-0242

Obrazek powyżej znacie już z głównego bloga. To tytułowa różowa taśma malarska. Co daje użycie takiej taśmy zamiast zwykłej? Otóż jest ona na tyle delikatna, że w przeciwieństwie do klasycznej taśmy malarskiej użytej na warstwę farby nie odrywa fragmentów podłoża i nie tworzy brzydkich dziur trudnych do naprawienia.

Oczywiście NIE ma pełnej gwarancji, że uda Wam się wykończyć krawędzie w taki sposób jak mi się udało, bez odrywania kawałka farby pod taśmą, ale jest na to radykalnie mniejsza szansa.

Za jakość się płaci – w tym przypadku różowa taśma to minimum 15-20 zł w zależności od tego gdzie kupujemy, jednak to jest mały wydatek w stosunku do szkód, które często powstają przy użyciu taśmy standardowej.

Zdjęcie-0244

I na koniec mała oszczędnościowa ciekawostka – w niedzielę wieczorem okazało się, że różowej taśmy mi nie starczy – przeliczyłem się, a markety budowlane zamknięte. Wpadłem na pomysł wysuszenia i ponownego użycia różowej taśmy i wiecie co? Udało się to perfekcyjnie.


Wyślij ten wpis znajomym!