Herbata słowiańska, wierzbówka kiprzyca

Podczas jednego z ostatnich spacerów po lasach znalazłem małe stanowisko wierzbówki kiprzycy, która nie jest typową rośliną w mojej okolicy. Roślina jest o tyle ciekawa, że w przeszłości wytwarzano z niej herbatę czarną. Mało kto wie, że nie tylko Chińczycy produkowali herbatę czarną (z rośliny o nazwie kamelia), ale też narody słowiańskie.  Był to np. jeden z istotnych towarów eksportowych carskiej Rosji, niestety, rewolucja komunistyczna położyła kres popularności herbaty z wierzbówki.

Liści rośliny nie wystarczy zebrać i ususzyć, musi ona przejść proces przygotowania, fermentacji i suszenia. W internecie znajdziecie pasjonatów, którzy się tym zajmują, postaram się niedługo uzyskać zdjęcia i/lub podlinkować przepisy od niektórych znajomych.

Tymczasem zapraszam:

Herbata własnej roboty (herbata słowiańska – wierzbówka kiprzyca)