Jak prawidłowo dobrać farbę w supermarkecie budowlanym.

Echa mojego remontu wciąż rozbrzmiewają na moich blogach i generalnie to jeszcze nie koniec. Ideałem byłoby wyprowadzić się na 2 letnie miesiące, opróżnić mieszkanie, klucze oddać dobrej i kompetentnej firmie budowlanej (sypiąc tu groszem hojniej niż w przypadku tzw. fachowców) i gotowe. A tak? Wieczny, pełzający remont – dobrze, że mieszkanie i biuro zaczyna wyglądać coraz lepiej 🙂

Farba gotowa.

Odkryłem, że najlepiej jest nie zaprzątać sobie zbytnio głowy i nie nadwyrężać portfela i o ile dobór wymarzonego koloru co do gradientu i tonu nie jest sprawą krytyczną warto kupić gotową fabrycznie zakolorowaną farbę.

Jednak tu kryją się pułapki. Mimo deklarowanej przez producenta zgodności koloru kupując pozornie te samo opakowania możesz trafić na delikatnie różniące się kolory!!! Uppps!!!

Jak zatem się ustrzec przed wpadką? Dokładnie sprawdzamy kupione farby – musi być dokładnie ten sam numer partii na wszystkich kupionych opakowaniach.

220px-White_primer_bucket

Farba z mieszalnika.

Tu zachodzi ten sam problem, mimo że producenci mają tendencję do zatajania tego faktu. Musisz kupić bazę do mieszalnika o dokładnie tym samym numerze partii produkcyjnej!!! W przeciwnym razie mogą być problemy nawet u renomowanych producentów. Sam się o tym przekonałem! Po jednej z batalii z producentem, który zataja ten fakt założyłem tego bloga. Ciekawa inspiracja – nieprawdaż?

Wyślij ten wpis znajomym!