Jedzenie fast food kontra ekologia

Pisząc notkę o jedzeniu typu fast food na blog oszczędnościowy, pt.

Zrezygnuj z jedzenia fast food – jedz smacznie i oszczędzaj!

 

…zastanowiłem się nad jeszcze jednym aspektem sprawy, może dla niektórych osób nie ważnym. Otóż ostatnio wziąłem dwa zestawy na szybko, chcieliśmy coś przekąsić i akurat wypadło na ‚maka’. (Staram się jeść w domu, kiedy się da stawiać raczej na zdrową żywność, nie jestem jednak ekstremistą i nie ma w moim domu radykalnego „zakazu fast foodu”.) Moja uwagę zwróciło to, że dwa zestawy to de facto potem dwie torby, pełne kubków, plastików, papierów i kartonów, serwetek..

Dwie pełne torby śmieci. Odpady zgniotłem i upchałem w jednej, większej torbie, ale i tak „robi wrażenie”.

Tymczasem domowej roboty „lunch” opisany na blogu oszczędnościowym nie generuje żadnych uciążliwych odpadów, bo jakim to odpadem jest łupina od cebuli? (Fan ekologii może ją samemu skompostować.)

Co o tym myślisz?

Napisz w komentarzach poniżej!