Prawie jak Apple… czyli player znajomego

Niedawno przyszedł do mnie znajomy i rozmawiamy. Niby fajnie, koniec tygodnia, ale ciężko jakoś szło, obydwoje byliśmy zmęczeni i nagle on mówi „wiesz co… drętwo trochę… wyciągnę swój nowy sprzęt i zapuszczę coś dynamicznego„… odpowiedziałem by wyciągał śmiało.

Patrzę, a tu takie coś, nie wiadomo co, małe, bajeranckie, świeci się, ale po podłączeniu przenośnego głośnika USB daje jak dzikie.

„Całkiem niezły gadżet” – mówię – „Daj cyknę fotkę i pokażę moim Czytelnikom”

„Śmiało, cykaj i pokaż” – mówi znajomy – „Full wypas sprzęt… prawie jak Apple” 😉

No to wyjąłem komórkę i stwierdziłem, że Wam pokażę… lubię takie fantazyjne podróbki, a trzeba przyznać, że ta dawała radę!

Zdjęcie-0277