Z pasztetami to jest pasztet…

Wyślij ten wpis znajomym!

Pasztet to znakomity dodatek na szybką kanapkę. Niestety, niemal wszystkie dostępne pasztety w puszkach/pudełkach składają się głównie z wody, a drugi składnik na liście to  kilkanaście procent odpadów poubojowych zwanych pieszczotliwie “mięsem oddzielonym mechanicznie” – MOM. Zawartość każdego ze składników jadalnych (mięsa czy wątroby) to z reguły liczba jednocyfrowa.

Prawdziwą perłą wartą zakupu jest pasztet dostępny w sieci LIDL pasztet pod marketową marką PIKOK pakowany w pudełeczka o czółenkowym kształcie w kolorze ciemnego złota.
Dostępne jest aż siedem smaków, każdy z uczciwą zawartością mięsa i wątroby:

  • farmerski
  • z wątrobą z gęsi
  • z zielonym pieprzem
  • z niedźwiedzim czosnkiem
  • z pieczonym mięsem
  • z szynką
  • z żurawiną

Przykładowy skład (w skrócie) to: szynka 25%, tłuszcz wieprzowy, wątroba wieprzowa 20%, mięso wieprzowe 12%.

Żaden z pasztetów nie zawiera MOMu! Cena jest również przystępna – 2,19 zł za opakowanie 150 gram czyli 14,60 zł/kg

pasztet

Pasztet, niestety nie jest polski, co pozornie może kłócić się z nawoływaniem do kupowania polskich produktów, ale po pierwsze jeśli nie ma krajowego, to nie ma wyjścia, a po drugie kraj pochodzenia to Czechy, a to żadna zagranica 😉

Autor wpisu prowadzi bloga refael72.blogspot.com


Wyślij ten wpis znajomym!